Życie po zawale

Co należy wiedzieć po wypisaniu ze szpitala Lęk po zawale Alkohol
sen to podstawa Depresja po zawale Jazda samochodem, samolot.
Życie seksualne po zawale mięśnia serca ruch to rzeczywiście zdrowie co i jak jeść po zawale
Jak stosować leki po zawale mięśnia serca, jakie są ich efekty uboczne  
Historia człowieka po zawale
„Do tej pory żyłem tak, jakby żaden dzień nie różnił się od drugiego, jakby każdy kolejny poranek, śniadanie z rodziną i droga do pracy były po prostu nudnym obowiązkiem. I tak dzień po dniu, miesiąc za miesiącem, życie mijało mnie obok. Kiedy wylądowałem w szpitalu i okazało się, że przeszedłem zawał mięśnia serca, który mógł zakończyć się dla mnie śmiertelnie, dostałem obuchem w łeb. Pomyślałem: Człowieku - życie jest tylko jedno.”
 
To jedna z wielu relacji pacjentów, dla których zawał mięśnia serca stał się punktem zwrotnym ich życia. Czasem dopiero drastyczne wydarzenia, jak zawał mięśnia serca lub wypadek samochodowy, potrafią wyrwać nas z amoku szarej, bezcelowej codzienności i pozwalają na docenienie tego co mamy. A co mamy – mamy życie – i to samo w sobie jest fantastyczne, choć często tak trudno dostrzegalne. Dajemy się ponosić chwilowym problemów świata jak konflikty zbrojne gdzieś po drugiej stronie globu, jak problemy ekonomiczne, które choć pośrednio mają wpływ na nasze życie pozostają poza sfera naszej kontroli, żyjemy celowo wykreowanymi przez media tematami, które nijak mają się do naszego życia. Czasem padamy ofiarą złudnych przekonań, stajemy się niewolnikami błędnych i narzuconych założeń, które ograniczają nasze funkcjonowanie. Aby zilustrować Państwu jak wygląda takie sztuczne „opętanie” człowieka przez nienaturalne zasady uniemożliwiające pełną radość życia mimo wszystko, przytoczymy pewna historię.
 
Był kiedyś klasztor na dalekim wschodzie, gdzie jedna z wielu reguł było m.in. milczenie od wschodu do zachodu słońca oraz absolutny zakaz dotykania kobiet. Pewnego dnia dwaj mnisi – starszy i młodszy, który dopiero co przybrał szaty mnisze – zostali oddelegowani w podróż do innego klasztoru. Szli obaj w milczeniu bowiem na nieboskłonie wspinało się słońce. Po krótkim czasie doszli do rzeki, na brzegu której stała staruszka z masą tobołków, która wyraźnie miała problemy z przejściem rzeki. Widząc to młodszy mnich wspominając na reguły zakonne minął ją bez zastanowienia. Tymczasem starszy podniósł kobietę, jej tobołki i ku przeogromnemu zdumieniu młodszego brata przeniósł ją na drugi brzeg, zostawił i dalej kontynuował marsz. Młodszy nie mógł  opanować gniewu i choć do ust cisnęły mu się pytania i uwagi, pozostawał wierny regule nakazującej milczenie do zachodu słońca. Szukał spojrzenia starszego mnicha chcąc choć wzrokiem rzucić mu pytanie, ale ten nie oglądając się na niego dziarsko szedł przed siebie. Tymczasem młody  cały czas zastanawiał się nad powagą sytuacji, nad tym, iż oto starszy mnich, który winien służyć mu przykładem, postąpił tak nagannie, że dotknął kobiety itd. Cały czas zerkał na słońce czekając, aż skryje się za horyzont i będzie wreszcie mógł zadać starszemu te pytania Dalsza droga upłynęła mu na wątpliwościach, rozmyślaniach, złości. Ostanie minuty przed zachodem słońca były szczególnie trudne, bo z trudem przychodziło mu powstrzymanie narastającej przez cały dzień złości, ale chciał pozostać wierny regule milczenia. Wreszcie wyrzucił wręcz słowotok zarzutów i pytań do starszego, na co ten przerywając odrzekł: Widzisz, może i złamałem regułę, ale pomogłem człowiekowi. Ja niosłem te kobietę tylko przez chwilę; ty niosłeś ja w myślach przez cały dzień i nawet nie zauważyłeś cząstki tego pięknego świata, który dzisiaj mijaliśmy.”

Ciekawa historia, prawda? Każdy z nas zapewne odnajdzie w swoim życiu okres, w którym jakieś problemu tak zdominowały nasze myśli, iż stawały się w zasadzie treścią naszego życia.

Drodzy zawałowcy – nie pozwólcie, aby zawał mięśnia serca stał się takim ciężarem, który niesiecie przez całe życie, który Was paraliżuje. Życie trwa dalej, należy je tylko zmienić i cieszyć się każdym dniem.
 

Dziesięć przykazań

zawałowca na wesoło

Zasoby SMS-a

Wpisz umer otrzymany w potwierdzeniu wysyłki SMS-a.

Polecamy